
Strach przed wyjazdem to najlepszy znak, że warto pakować plecak. Na Kubę pakuję go trzeci raz w tym roku. Ręce już wiedzą lepiej niż głowa. Za pierwszym razem bałem się, że coś przegapię. Teraz boję się czegoś gorszego – ze może w końcu przestanę się bać, a wtedy będzie znak, ze czas przestać jeździć.






