Na granicy…

By 15 października, 2010 9 czerwca, 2015 Blog, Moje Fotografie

5 komentarzy

  • Kot pisze:

    och!
    szybko ci poszło =)
    będę stronnicza – 3! :D

  • żann. pisze:

    Biedny 2M…
    Biedny Chlip…
    Nie dziwię się, ze mieliście obawy o nasz stan – coś na rzeczy było, przynajmniej trzecie zdjęcie i wspomnienie wybitnie na to wskazują ;)

    2M, jestem w szoku, wiesz? Rodzi się we mnie nadzieja, ze nie będę musiała kurtuazyjnie omijać filtrów Twojego maila!
    I póki co – wybierać nie będę, czekając na więcej.

  • Kot pisze:

    cóż, jak widać tworzymy mieszankę wybuchową, nawzajem wydobywając z siebie dziecko. Good for us :)
    Chłopcy chyba przeżyli?
    Ale mina Chlipa bezcenna, to coś pomiędzy „co to za dwie wariatki?” , a próbą ukrycia chichotu w szaliku ;)

  • Gazelka pisze:

    hmm Gazelka się czuje lekko zazdrosna :P

    eh widzę że dzieciaki nieźle się bawiły :D czekam na więcej fot ;)

  • Kot pisze:

    za daleko mieszkasz Iz, musisz się do nas przeprowadzić :>