Królik mnie dopadł…

By 28 maja, 2009 9 czerwca, 2015 Blog, do zobaczenia

Haha nie mogłem się oprzeć to było spotkanie z ciekawskim króliczkiem, który chciał mi zjeść aparat następnie  sznurówki i kciuka, na szczęście skończyło się na soczystej marchewce =)